Entele, Pentele, MS1, Łódź, 2020 r.

Entele.Pentele to tytuł projektu artystyczno-edukacyjnego zrealizowanego we współpracy Muzeum Sztuki w Łodzi oraz Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi. W ramach tej edycji artystki i artyści pod okiem Igora Krenza realizowali krótkie filmy tworzące potem jedną całość w ramach idei filmu składkowego. Myślą wiodącą tych filmów była reakcja na restrykcje zaimplementowane w społeczeństwie polskim w związku z pandemią, która również zmieniła nie tylko społeczne funkcjonowanie, ale również oblicze projektu.

W swoim krótkim filmie odliczam liczbę 7.777.777, tym samym odnosząc się do cyklu prac Romana Opałki „Od 1 do ∞” (w MS1 znajduje się obraz „Detal 1-35327” Opałki) oraz do Aury Nicka Verstanda. Koncepcja artystyczna Opałki łączyła w sobie zainteresowanie liczbami i odliczanie upływającego czasu. Powstałe obrazy opowiadały o przemijaniu. Podstawowym znakiem plastycznym artysty stała się liczba, która w mojej pracy staje się swoistym memento mori z jednej strony i pomnikiem pamięci z drugiej.  7.777.777 miała być ostatnią namalowaną przez Romana Opałkę liczbą osiągającą czystość bieli pigmentu na białym płótnie.

Równocześnie, w zakresie wizualności mojej osoby, zakryta twarz uniemożliwia rozpoznanie jej cech, bo nie jest istotne, kto. Czas nieodwracanie płynie dla każdego. Okres, w którym się znaleźliśmy, pandemia i skutki z tego płynące mówią o nieuchronności śmierci i przypadku. Możemy tylko cieszyć się tym co jest w danej chwili i cieszyć się nią, bo nie wiadomo kiedy odejdziemy w niebyt.

Natomiast w odniesieniu do Aury Nicka Verstanda używam bieli, która jest światłem, które zawiera w sobie wszystkie kolory aury, która nas otacza.

Opis ze strony projektu Muzeum Sztuki w Łodzi – http://entelepentele.msl.org.pl/ :

W ramach tej edycji w rolę mentora wcielił się Igor Krenz, którego praktykę z filmem eksperymentalnym młode artystki i artyści wykorzystali jako punkt wyjścia do reakcji na epidemiczne restrykcje. Efektem owego doświadczenia twórczego, eksplorującego także pewne cyfrowe ograniczenia współczesnych technologii, jest interaktywna strona internetowa uruchamiająca działania odbiorców.

W założeniu warsztaty miały na celu przygotowanie wspólnego projektu wystawienniczego. Zamierzenia te musiały jednak ulec rewizji związanej z pandemią. Dlatego opiekunowie projektu i jego uczestnicy sięgnęli do łódzkich tradycji neoawangardowych i idei filmu składkowego jako alternatywnej formy prezentacji prac grupy artystów. Treść filmów została dodatkowo zdeterminowana rodzajem „łańcuszka”, w którym każdy z twórców wybiera dzieło jednego artysty, ale musi również odnieść się do dzieła wybranego przez sąsiada. Intertekstualne tropy stały się metodą na budowanie relacji pomiędzy pracami i sposobem na ukształtowanie narracji.

Zdaniem uczestników przebieg tegorocznych warsztatów opisać można jako „systematyczne wyzbywanie się kontroli”. Obranie sprzyjającej wynikaniu przypadków formuły, wystąpienie po drodze kolizji komunikacyjnych między uczestnikami, wreszcie podjęcie decyzji o świadomym dążeniu do stanu losowości – są to działania, za sprawą których projekt coraz wierniej upodabniał się do wyliczanki, aż „zasłużył” na nazwę „entele.pentele”.

„Entele.pentele” funkcjonować może jako film liniowy i dzieło przypadku. Współistnieją z nim dwa generatory. W pierwszym z nich poszczególne epizody wideo można ze sobą łączyć, zderzać, przekładać oraz symulować między nimi połączenia inne od tych pierwotnie zaplanowanych. Za sprawą drugiego generatora każdy odwiedzający zostaje nominowany do utworzenia własnego epizodu, kierując się zasadami analogicznymi do tych, które przyjęło
16 uczestników warsztatów.”